I ile naprawdę może odzyskać wierzyciel, który przestaje tolerować opóźnienia W pierwszym kwartale 2026 roku Prezes UOKiK nałożył ponad 2,6 mln złotych kar na osiem spółek — wśród nich na Teva Pharmaceuticals Polska, Volvo Polska, Elektrobudowę czy Nivea Polska. Łączna wartość ich zatorów przekroczyła 200 mln zł. Wszczęto siedem nowych postępowań, a do 69 kolejnych przedsiębiorców skierowano „wystąpienia miękkie”. Urząd ponownie sygnalizuje to samo: długie terminy płatności narzucane przez duże firmy ich słabszym dostawcom to nie tylko problem etyczny, ale także prawny. A jednak większość przedsiębiorców — zwłaszcza z sektora MŚP — nie korzysta z narzędzi, które od lat daje […]
Spółka z o.o. coraz bardziej cyfrowa? Deregulacja nabiera kształtu, ale nie bez wątpliwości
12 maja 2026 | Daria Bukowska
Zmiany w funkcjonowaniu spółek z o.o. idą w kierunku uproszczenia formalności i większej elastyczności. Ministerstwo Sprawiedliwości chce dopuścić szersze wykorzystanie komunikacji elektronicznej w relacjach ze wspólnikami. Choć kierunek reform wydaje się zgodny z realiami biznesu, pojawiają się pytania o spójność przepisów i praktyczne skutki proponowanych rozwiązań.
Temat ten nie jest jednak nowy. O wcześniejszych zapowiedziach deregulacyjnych i planach cyfryzacji pisaliśmy już na blogu w artykule: Spółka z o.o. w stronę cyfryzacji: Ministerstwo zapowiada deregulację. Obecny etap prac legislacyjnych pokazuje jednak, że wraz z konkretnymi propozycjami przepisów pojawiają się również nowe wątpliwości.

Koniec papieru jako standardu?
Obecnie w wielu sytuacjach związanych z funkcjonowaniem spółki z ograniczoną odpowiedzialnością wymagane jest zachowanie formy pisemnej. Dotyczy to między innymi zgody wspólnika na otrzymywanie zawiadomień o zgromadzeniach drogą elektroniczną, a także udzielania pełnomocnictw do udziału w zgromadzeniu.
Projektowane zmiany mają złagodzić te wymogi. Planowane jest dopuszczenie formy dokumentowej jako alternatywy dla tradycyjnego pisma. W praktyce oznacza to możliwość posługiwania się e-mailem czy skanem dokumentu, bez konieczności tworzenia papierowych wersji.
To rozwiązanie wpisuje się w realia obrotu gospodarczego, w którym komunikacja cyfrowa od dawna jest standardem.
Mniej formalności, ale za zgodą wspólnika
Zmiany obejmują również sposób zawiadamiania o zgromadzeniach wspólników. Oprócz tradycyjnych metod doręczeń możliwe będzie korzystanie z komunikacji elektronicznej.
Nie będzie to jednak rozwiązanie automatyczne. Wspólnik będzie musiał wcześniej wyrazić zgodę oraz wskazać adres, na który mają trafiać zawiadomienia. Co istotne, umowa spółki nadal będzie mogła przewidywać bardziej rygorystyczne zasady.
W praktyce oznacza to, że ustawodawca daje narzędzia, ale decyzja o ich wykorzystaniu pozostaje po stronie wspólników.
Niejasności wokół pełnomocnictw
Największe kontrowersje budzi sposób uregulowania pełnomocnictw do udziału w zgromadzeniu wspólników. Z treści projektu wynika jedno podejście, natomiast uzasadnienie sugeruje coś innego.
Powstaje więc pytanie, czy formą podstawową ma być forma dokumentowa, czy nadal forma pisemna. Ta rozbieżność nie jest jedynie problemem teoretycznym – może mieć konkretne konsekwencje dla funkcjonowania spółek.
Brak jednoznaczności na tym etapie utrudnia ocenę, jak nowe przepisy będą działały w praktyce.
Problem praktyczny: co po wejściu nowych przepisów?
Niejasności legislacyjne przekładają się na realne problemy. Jeśli przyjąć, że forma dokumentowa stanie się standardem, spółki chcące pozostać przy formie pisemnej będą musiały zmienić swoje umowy.
Tu pojawia się istotna trudność. Zmiana umowy wymaga zgromadzenia wspólników, a więc sytuacji, w której już trzeba stosować nowe przepisy. Może to prowadzić do konieczności uznawania pełnomocnictw w formie dokumentowej, nawet jeśli spółka chce ich uniknąć.
Takie przypadki pokazują, że nawet uproszczenie przepisów może rodzić nowe wyzwania.
Ryzyko nadużyć w komunikacji elektronicznej
Większa elastyczność w zakresie formy czynności prawnych wiąże się również z potencjalnymi zagrożeniami. Jednym z nich jest możliwość podszywania się pod inne osoby przy wykorzystaniu komunikacji elektronicznej.
Choć tradycyjne fałszerstwo podpisu również stanowi problem, w przypadku e-maili trudniej jest jednoznacznie zweryfikować nadawcę. To rodzi obawy dotyczące bezpieczeństwa obrotu i wymaga ostrożnego podejścia do nowych rozwiązań.
Dlaczego zmiany dotyczą tylko spółki z o.o.?
Projekt koncentruje się wyłącznie na spółce z ograniczoną odpowiedzialnością. Tymczasem podobne problemy występują także w innych typach spółek.
Takie selektywne podejście może prowadzić do niespójności systemu. Z drugiej strony ma ono charakter pragmatyczny – zmiany wprowadzane są stopniowo, co pozwala ocenić ich skutki przed ewentualnym rozszerzeniem na inne obszary.
Kierunek zmian jest jasny, ale szczegóły wciąż otwarte
Nie ma wątpliwości, że proponowane rozwiązania wpisują się w trend cyfryzacji obrotu gospodarczego. Odejście od nadmiernego formalizmu i umożliwienie korzystania z komunikacji elektronicznej to krok w stronę większej efektywności.
Jednocześnie obecny etap prac pokazuje, że kluczowe znaczenie będą miały szczegóły. To one zdecydują o tym, czy nowe przepisy rzeczywiście uproszczą funkcjonowanie spółek, czy też wprowadzą dodatkowe wątpliwości.
Dlatego ostateczny kształt regulacji będzie miał znaczenie nie tylko dla wygody przedsiębiorców, ale również dla bezpieczeństwa i przewidywalności obrotu.

Wpis nie stanowi porady ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa oraz ma charakter wyłącznie informacyjny. Stanowi wyraz poglądów jego autora na tematy prawnicze związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prasowych. Kancelaria Ostrowski i Wspólnicy Sp.K. i autor wpisu nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych na jego podstawie.